Dlaczego dzieci się budzą? M jak Mama 11/2016

Każdy rodzic chciałby, żeby dziecko spało spokojnie całą noc. O ile dla maluszka nocne maratony nie są problemem, bo potem wyśpi się w ciągu dnia, o tyle dla mamy lub taty to ciągłe zmęczenie, rozdrażnienie i mało energii do opieki nad brzdącem. Dlatego też rodzicom bardzo zależy na wyregulowaniu godzin i ustabilizowaniu snu dziecka, głównie w nocy. Niektórych czynników nie wyeliminujemy całkowicie, jak np. rozdrażnienie przy katarze lub ból przy ząbkowaniu. To musimy przetrwać. Ale są rzeczy, na które mamy wpływ i możemy poprawić jakość snu swojego i dziecka. Aby jednak zredukować męczące pobudki, trzeba najpierw znać ich przyczyny.

Dlaczego się budzi?
W normalnym trybie, kiedy dziecko jest zdrowe a w domu panuje spokój, powody pobudek są prozaiczne, a w zasadzie fizjologiczne.
•    Przewijanie. Wiadomo, kiedy dziecko ma mokro to budzi się i od razu sygnalizuje problem. Każdy z nas zrobiłby tak samo. Dziecko produkuje w nocy 240-250 ml moczu, co stanowi mniej więcej objętość szklanki. Warto zadbać dobrej jakości pieluszkę, która to wchłonie, ale także o odpowiednią temperaturę i wilgotność w pokoju. Zbyt suche powietrze i wysoka temperatura spowodują, że dziecko będzie chciało pić, a produkcja moczu wzrośnie. To więcej pobudek, pojenia i przewijania. Optymalna temperatura to 18-20°C.
•    Karmienie. Poza wspomnianym pojeniem, noworodki i początkujące niemowlaki, wymagają nocnego karmienia. Takie maleństwo nie jest w stanie najeść się na wiele godzin, ponieważ ma niewielki żołądek, w pierwszym miesiącu dochodzi do pojemności równej zaledwie 150 ml, czyli pół szklanki. Ponadto pokarm mamy jest bogaty z łatwo przyswajalne białka, więc szybko znika z brzuszka. Wtedy dziecko je co 2-3 godziny. Jednak z czasem, w okolicach trzeciego miesiąca, ta częstotliwość spada. Dziecko, które, dzięki rutynowym, wieczornym czynnościom, nauczymy rozróżniania dnia od nocy, powinno przespać po ostatnim karmieniu 6-7 godzin. Półroczne, ustabilizowane dziecko, nie potrzebuje już wcale nocnego karmienia.


Błędy rodziców
Niestety często sami rodzice przyczyniają się do nocnych pobudek dziecka. Sami powodują niepotrzebną aktywność. Warto pamiętać, że nawet kiedy konieczne jest nocne karmienie, pojenie czy przewijanie, powinniśmy zadbać o odpowiednie warunki, a sami powstrzymać się od aktywność wobec maluszka. W pomieszczeniu powinno być cicho, a ilość światła powinna być minimalna. Jeśli jesteśmy w stanie wykonać wszelkie czynności z użyciem jedynie światła wpadającego przez szybę w drzwiach lub niewielkiej lampce, to jest to optymalna opcja.

Nie jest to także czas na pieszczoty czy rozmieszanie dziecka. Wszelkie zabawy i pieszczoty powinny mieć miejsce w ciągu dnia. Rozbawiając dziecko w nocy zakłócamy naukę rozróżniania godzin dziennych i nocnych.
Wiele mam popełnia także błąd zrywając się z łóżka i biorąc na ręce maluszka po każdym wydanym przez niego dźwięku. Zupełnie niepotrzebnie, ponieważ wiele odruchów wynika albo z naturalnych faz snu albo z tego, że dziecku coś się właśnie śni. Nawet jeśli dziecko się przebudzi, ale nie manifestuje tego płaczem czy krzykiem, nadal reakcja rodzica nie jest potrzebna. Badania dowodzą, że noworodek i niemowlak mogą się budzić bez powodu nawet siedem razy w ciągu nocy. Jednak przeważnie jest to częściowe przebudzenie i dziecko szybko zapada z powrotem w sen.


Źródło: M jak mama 11/2016

Staję przy meblach, M jak Mama 10/2016

Na początkowym etapie, kiedy dziecko jeszcze nie siedzi i nie chodzi, może poznawać świat w ograniczonym zakresie, głównie na rękach rodziców czy innych członków rodziny. Ale z upływem kolejnych miesięcy życia widać u maluszka coraz to większą ciekawość i chęci poznawcze. To, razem z coraz to większymi możliwościami ruchowymi, stymuluje dziecko do kolejnych etapów rozwoju, jak raczkowanie, stawanie na dwóch nogach i pierwsze samodzielne kroki. To fajny czas, kiedy dziecko szybko się zmienia.

Zmiany, zmiany

  • Nóżki coraz bardziej samodzielne. Ten etap przeważnie ma miejsce w 9 miesiącu życia, ale dzieci rozwijają się w różnym tempie i czasem już 8 miesiąc przynosi zmiany. Najpierw dziecko usiłuje podnosić się na dwóch nóżkach i prostuje je energicznie, trenując „wybijanie”. Kiedy poczuje się pewnie, sygnalizuje chęć opuszczenia bezpiecznych kolan mamy czy taty. Wtedy często stara się stawać o własnych siłach, wykorzystując do podparcia meble. Kiedy już ustabilizuje postawę i „chwyci pion”, zaczyna przemieszczać się wzdłuż mebla, ale cały czas trzyma się go kurczowo. Kolejny etap to nieśmiałe próby puszczenia tego oparcia i przejścia kilku kroków bez pomocy. Niektóre dzieci wykazują chęć trzymania opiekuna za rękę, inne są całkiem niezależne. I tak zaczyna się czas stawiania pierwszych, nieporadnych kroków, ale też pokonywania coraz większych dystansów.
  • Mały zdobywca. Wtedy też dziecko poznaje mnóstwo nowych przedmiotów, chce wszystkiego dotykać i próbować. Interesują je przedmioty na meblach, ale także te schowane w szafkach. My możemy niejednokrotnie obserwować szeroki uśmiech malucha, który otwiera szafkę lub przesuwa jakiś przedmiot.
  • Dorosłe jedzenie. Oczywiście mleko i kaszki dalej są w jadłospisie, ale nie tylko. Ten etap wzmożonej aktywności to także zwiększone potrzeby pokarmowe. Dziecko powinno już jeść używając swoich nowych zębów. Wiadomo, że nie karmimy go całkiem dorosłymi potrawami, które też nie zawsze są zdrowe dla dzieci, ale już zupki z kawałkami warzyw, potrawki mięsne z ryżem czy też przetarte owoce to odpowiednie pozycje żywieniowe. Wprowadzanie kolejnych elementów pokarmowych to także sytuacja, kiedy dziecko poznaje nowe smaki i konsystencje.

Rola rodzica

Dla rodziców zaczyna się wtedy trudny czas. Owszem rozwój dziecka to wynagradza, ale trzeba zdwoić wysiłki. Przede wszystkim ważne jest zapewnienie dziecku bezpieczeństwa, a to nie łatwa sprawa. Konieczne trzeba usunąć wszelkie zagrożenia, które znajdują się w zasięgu ciekawskich rączek.

Najbardziej znane:

  • Wszelkie ciężkie i ostre ozdoby na meblach (trzeba przełożyć je wyżej)
  • Trujące rośliny doniczkowe (dziecko nie może mieć do nich dostępu)
  • Szuflady i szafki (konieczne zabezpieczenia przed przytrzaśnięciem paluszków)
  • Schody (zabezpieczenie to zamykana furtka)
  • Ostre rogi mebli (można kupić specjalne nakładki)
  • Piece, grzejniki, kominki (można zamontować barierkę odgradzającą)

Źródło: M jak Mama 10/2016

Przewijanie jest łatwe, M jak Mama 09/2016

Początki zawsze są trudne, a już szczególnie początki pielęgnacji nowo narodzonego dziecka. Jeden ze sztandarowych elementów to przewijanie, które budzi strach. Często wydaje się rodzicowi, że ma za mało rąk. Ale strach jest tu zupełnie niepotrzebny, wystarczy podstawowa wiedza i podstawowe zasady ostrożności. Wstępne szkolenie można przejść w szkole rodzenia czy podczas wizyty położnej, nie zostajemy więc sami z tematem. Pomoc można też uzyskać od mam czy babć, albo w artykułach takich jak ten.

Na początek mały instruktaż

  1. Przygotuj miejsce do przewijania. To może być specjalny przewijak, ale nie musi. Ważne, aby podłoże było stabilne i suche. Rozłóż pieluszkę, aby ciało maluszka nie zetknęło się z zimną powierzchnią.
  2. Połóż dziecko rozepnij ubranko, następnie rozepnij poprzednią pieluszkę. Nie wytarguj pieluszki spod pupy dziecka.
  3. Przygotuj i rozłóż nową pieluszkę.
  4. Podnieś nóżki dziecka jedną ręką, przy czym jedna nóżkę podeprzyj swoim przedramieniem, a drugą chwyć dłonią. Druga ręka przyda się do manewrowania pieluszkami. Można też maluszka przeturlać na bok.
  5. Przód zużytej pieluszki zawiń tak, aby zasłonić jej zabrudzone wnętrze
  6. Opuść i rozszerz nóżki, a następnie wytrzyj dokładnie okolice intymne nawilżanymi chusteczkami. Potem użyj kremu przeciwko odparzeniom.
  7. Ponownie podnieś nóżki, wyjmij starą i wsuń pod pupę świeżą pieluszkę.
  8. Zapnij pieluszkę, tak, aby nie uciskała, a następnie popraw i wyprostuj wszystkie krawędzie wokół tułowia i nóżek.

Ważne - na co zwrócić uwagę

  • Higiena. Koniecznie i przy każdym przewijaniu należy dokładnie oczyścić okolice intymne dziecka. Szczególnej uwagi wymagają wargi sromowe, przy czym ważne jest, aby wykonywać ruchu w stronę odbytu a nie odwrotnie, ponieważ tak można przenosić bakterie z kału do dróg moczowych. U chłopców szczególnej uwagi wymagają okolice wokół mosznej i pod penisem oraz delikatne przemycie jego końcówki, aby nie doszło do zakażenia cewki moczowej.
  • Delikatne stawy. W pierwszych tygodniach dziecko jest bardzo kruche, więc musimy przy przewijaniu uważać na jego stawy. Niewskazane jest podnoszenie nóżek za stopy lub samej pupy, a także stosowanie zbyt dużej siły usiłując wydostać dziecko z ubranek. Możemy spowodować złamanie kości, wywichnięcie stawu czy uszkodzić kręgosłup.
  • Dobrej jakości kosmetyki i pieluszki. To rzeczy, na których nie warto oszczędzać. Odpowiednie chusteczki nawilżające, krem łagodzący podrażnienia i pieluszki, które dobrze odprowadzają wilgoć do środka i mają miękkie, delikatne brzegi nie powodujące otarć-to podstawowe wyposażenie rodzica.

Źródło: M jak Mama 09/2016

Ile snu potrzebuje maluch, M jak Mama 8/2016

Jednym z ważnych dla rozwoju dziecka elementów jest sen. Dzięki niemu maluszek jest wypoczęty i pogodny, ale to nie koniec zalet. Podczas snu mają miejsce procesy niezwykle ważne dla rozwoju dziecka. To wtedy przysadka mózgowa wydziela hormon wzrostu, dzięki czemu noworodek może nawet potroić swoją wagę urodzeniową, a dodatkowo urosnąć do 25 cm. W czasie snu rozwija się układ nerwowy dziecka i powstają nowe połączenia między neuronami, a odczucia i doświadczenia są przetwarzane przez komórki mózgowe. Kształtują się obszary odpowiedzialne za pamięć, myślenie i późniejsze zdolności do nauki. Dodatkowo w czasie snu kształtuje się układ odpornościowy malucha. Aby więc mógł się dobrze rozwijać w tych zakresach, musi spać odpowiednią długo. Ale co to znaczy odpowiednio długo?

Ile godzin powinno spać dziecko?

W zasadzie można odpowiedzieć, że tyle, ile potrzebuje. Nie ma sztywnych ram, a jedynie poglądowe zakresy godzinowe. Noworodek w pierwszym okresie może spać nawet 18-20 godzin w ciągu doby, a to dlatego, że jego bardzo niedojrzały system nerwowy szybko się męczy i traci energię. Jednak fizyczna ilość godzin przespanych zależy także od temperamentu maluszka. Wraz z upływem kolejnych miesięcy życia, potrzeba snu nieco maleje i już w okolicach pierwszego roku życia dziecko potrzebuje około 13 godzin snu. Inna sprawa to fazy snu. U noworodka jedna faza snu trwa około 1 godziny, a spowodowane jest to głównie niewielką pojemnością żołądka Tak małe dziecko jest po prostu szybko głodne. Inna sprawa, że noworodki potrzebują też bliskości i ciepła, a niekiedy denerwuje je zawartość pieluszki. Budzą się wtedy i manifestują swoje potrzebę, czasem dość głośno.

Rytm dobowy dziecka

Taki rytm musimy wypracować wspólnie z dzieckiem, ponieważ brak melatoniny w organizmie sprawia, że początkowo nie rozpoznaje ono pory snu i aktywności. Melatonina odpowiedzialna za takie rozpoznawanie wydziela się dopiero około 4 miesiąca życia. Dlatego też, aby ułożyć dobę maleństwa, a tym samy sobie, możemy wdrożyć tzw. rytuały. Czynnością, która szybko pozwalają dziecku odróżnić noc i dzień, jest kąpiel, po której następuje karmienie i sen. Pomaga także stopniowe regulowanie godzin posiłków czy spacerów.

Dzięki tym staraniom już w 3 miesiącu życia dziecka dadzą się zauważyć pierwsze oznaki regularnego rytmu. Powoli znikną nocne karmienia, a ilość snu i jego częstotliwość zostaną wyregulowane. Taki rytm pomaga dziecku, daje mu komfort psychiczny. Maluszki lubią powtarzalność, ponieważ to daje im poczucie bezpieczeństwa.

Źródło: M jak Mama, nr 8/2016

Spokojnej nocy, M jak Mama 8/2016

Po pierwsze spokojny sen dziecka sprzyja prawidłowemu rozwojowi jego organizmu, a po drugie pozwala odpocząć rodzicom. Dlatego wokół snu dziecka narosło wiele mitów, porad i nieracjonalnych zachowań rodziców, którzy często zrobią dosłownie wszystko byleby tylko ich maleństwo zasnęło i przespało całą noc. Oczywiście każda pociecha jest inna, ale jest kilka przydatnych porad, które skutkują przespaną nocą.

Dobry klimat przy usypianiu

  • Poznaj swoje dziecko. Musisz zaobserwować co je denerwuje, a co wprawia w błogość. Np. czy po jedzeniu lubi mieć spokój? To oznacza, że nie może być karmione a potem kąpane. Czy po kąpieli lubi być mocno owinięte ręcznikiem czy też drażni je taki zabieg? Jeśli dziecko bardzo denerwują kąpiele, to nie trzeba go kąpać codziennie. Można wykonać zabiegi higieniczne na kocyku z użyciem odpowiednich środków.
  • Rytuały. Jeśli już dopasujesz wieczorne czynności do preferencji dziecka, potem już tego nie zmieniaj. Codzienna rutyna podczas wieczornej kąpieli i karmienia powoduje, że dziecko lepiej zasypia.
  • Nie rozbawiaj. Na pieszczoty, zabawy i rozśmieszanie jest czas przez cały dzień. Natomiast wieczorem należy maleństwo wyciszać. Nie należy pobudzać do ruchowej aktywności, a bliskość powinna ograniczać się do przytulenia, głaskania lub delikatnego masażu brzuszka lub plecków z użyciem oliwki.
  • Usypianie na wymiar. Każde dziecko ma inne usposobienie i do niego należy dopasować sposób usypiania. Niektóre dzieci lubią, kiedy się je zwyczajnie kładzie do łóżeczka i wystarczy im dawka bliskości dostarczona podczas kąpieli i karmienia. Inne muszą być przytulane i bujane do końca. Istnieje teoria, że sami niepotrzebnie uczymy dzieci takich zachowań, jednak co w przypadku, kiedy dziecko od początku ma problem z zasypianiem? Nie pozwolimy przecież, aby płakało bez końca.

Dobre warunki do spania

  • Pokój. Musi panować w nim miła, nastrojowa atmosfera. Najlepiej, żeby paliła się tam lampka nocna, może też grać cicha, delikatna muzyka. Kolory i wzory również powinny być przyjazne. Niewskazane są natomiast bardzo duże maskotki czy postacie widniejące na ścianach, które mogą maluszka zwyczajnie wystraszyć.
  • Łóżeczko. Pościel musi być miła w dotyku i wykona z naturalnych tkanin. Kocyk nie powinien dotykać dziecka bezpośrednio, więc należy go włożyć do bawełnianej poszewki. Ważne, aby wszystko było dopasowane i nie powstawały fałdki, które będą dziecko uwierać i wybudzać.
  • Przytulanka. Do łóżeczka nie wsadzajmy pluszaków, które są siedliskiem kurzu, ale jeśli dziecko zainteresuje pieluszka czy poszewka to na taką „przytulankę” można pozwolić.
  • Piżamka. Podobnie jak pościel, powinna być z naturalnej miękkiej tkaniny i na tyle dopasowana, aby nie krępowała ruchów dziecka, ale też nie zwijała się podczas spania.

Źródło: M jak Mama 8/2016

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl